RSS
wtorek, 31 maja 2016

 A tak sobie na fejsie odliczam. Bo niespoździankę szykuję. Ale do rzeczy...

Wlazłem dziś w bandurki czajczęta obczaić. Nie jest źle, trawa ma się dobrze - rośnie. W przeciwieństwie do jajek:

 Ale za to kurwiszony zaczęły się rozmnażać. Takiej hecy to tu jeszcze nie było: angryberdsy się produkują;)

 Chyba mają ciepło. Podobnie jak krowiszony, którym też jest ciepło na tyle żeby bądź to szukać ochłody w stawie:

 bądź po prostu coś urodzić: Lina i Dana

 A, wspominałem o bandurkach. Rosną. Zapowiada się intensywny wrzesień...

 Z ciekawostek to jeszcze kociaki się mnożą:

 Wzorem ptactwa - w dziupli. Niewiele widać, ale są tam cztery kociaki. Po gumnie wałęsa się jeszcze kilka grubych, więc to dopiero początek.

Przybyło nam też ustrojstwo do leżenia:

Co bardziej ambitni próbują na tym skakać, ale ponieważ może się to skończyć rzyganiem, ja próbować nie będę.

 

Przepraszam za rozmiarówkę zdjęć, od której oczopląsu można dostać, ale telefon w kieszeni lubi dostać rozstroju aparatu. To pewnie od tego skakania...

23:22, scibor1
Link Komentarze (1) »
piątek, 20 maja 2016

Tak, tak, wiem.

Z rzeczy ważnych: piaskownica przeniosła się na przyrusztowy plac zabaw:

Teraz dzieciarnia będzie cały czas na oku. Podobnie jak była w Sopocie:

Nie ma to jak machnąć sobie spacer po plaży w baletkach. Równie mądre posunięcie, jak osadzenie jajek w ziemniakach:

Jakimś cudem zauważyłem i nie przeredliłem czajczych potomków. Ciekawe, czy dotrwają samodzielności? Czas pokaże.

12:26, scibor1
Link Dodaj komentarz »

Początek maja to retrospekcja. Wybrałem się z rodzinką do Nysy, pokazać im moja byłą szkołę. Zarówno ja ją poznałem, jak i ona mnie;) Na powitanie zatańczyła Południca:

Wróciły wspomnienia. I jeszcze takie dziwne uczucie nieuchronnego upływu czasu.

A szkoła? Stoi i ma się dobrze;)

Takie tam... nieważne.

12:18, scibor1
Link Dodaj komentarz »