RSS
piątek, 23 grudnia 2011

W ósmej klasie podstawówki byliśmy na wycieczce w Warszawie. Standardowym punktem programu był wjazd na taras widokowy PKiN. Ktoś namalował tam "Anna Paluch", na co natychmiast zwrócili mi uwagę koledzy. Podszedłem do tego ze wzruszeniem ramion,że to moja żona. Ot, historyjka...

Sporo czasu chodziła mi ta Ania po głowie. Może nie była jakimś obsesyjnym marzeniem, ale jednak. A marzenia mają to do siebie, że się spełniają, choć zwykle coś tam Wszechświat od siebie dorzuci czy zmodyfikuje. I tak domniemana żona okazała się córką.

 

Co prawda przez uznanie, ale kto by tam przejmował się urzędniczym nazewnictwem;) Moja ci ona jest i już:) 

20:51, scibor1
Link Komentarze (3) »
wtorek, 20 grudnia 2011

Zgodnie ze zwyczajem trzeba było postarać się o choinkę. Tym razem rozmiar 4XL.

 

No to się postarałem, uprzednio zapytując Dzierżawcę, czy mogę. Mogłem. Więc dzieciaki będą mieć radochę.

 

Podobnie jak klienci na ostatnie króliki. Zamówione już ho, ho temu, dziś dokonały żywota - planowo.

 

 

Niestety, nie wszystkie zejścia są planowe. Lila wyjęła drzwi poskromu głową i utknęła między poskromem a ścianą na tyle niefortunnie, że skręciła sobie kark. Szkliwo mi na zębach popękało od szczękościsku. Jak ją wyciągaliśmy, zajechał inspektor z powiatowej weterynarii na kontrolę. Też sobie moment wybrał:/. Kontrola przeszła, bo jedyne niespójności powstały u handlarza, który kiedyś ode mnie bydło kupował i coś ściemnił. Wywlekliśmy Lolę na zewnątrz. I dobiliśmy Szkieletora. Od dwóch dni nie była w stanie się podnieść, przestała jeść. Nie było sensu patrzeć jak zwierzak się męczy. Finalnie wyglądało to tak:

 

 

Holsztyńsko-Siementalskie pobojowisko:( Szkoda zwierzaków, trudno mi nawet wytłumaczyć sobie, że wszystko dzieje się po coś. Ale nie ma się co rozczulać, tylko wyciągnąć wnioski i nie dopuścić w przyszłości do nieplanowanych wymierań.

04:41, scibor1
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 grudnia 2011

Ania urodziła się dzisiaj o 14:10. Ma 57 cm i waży 3860g. APGAR 10.

 

 

Men's job, jak napisał mi Juha:)

23:17, scibor1
Link Komentarze (3) »

Ostatnio sporo czasu spędzam w szpitalu. Czekając na Gwiazdkę. Wzniosłość oczekiwania nie uwalnia mnie jednak od fizjologicznych przypadłości, charakterystycznych dla wszystkiego co żyje. Na szczęście w tym zacnym miejscu spotkałem się nie tylko ze zrozumieniem, ale i z daleko idącą potrzebą niesienia pomocy...

 

 

Zaiste, kończę ten wpis i idę uczynić się zadowolonym:)

07:13, scibor1
Link Komentarze (1) »
piątek, 09 grudnia 2011

Co się dzieje z cenami paliw - wiadomo. 

Jaka jest jakość tych paliw - widać, o ile komuś się nudzi i zagląda w miejsca gdzie się raczej nie zagląda...

 

 

Można biadolić, zgrzytać zębami, kląć, narzekać, czyli robić to, co Polacy zwykli robić od niepamiętnych czasów.

Albo sięgnąć po niestandardowe rozwiązania, w celu legalnego uzyskania paliwa za stosunkowo normalną cenę...

 

 

Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Ale chyba dopiero na wiosnę, kiedy powieje od wschodu wind of changes...

Na razie czekam na Gwiazdkę. Może jutro?

17:51, scibor1
Link Dodaj komentarz »

Kolejny podział wnętrza obory nastąpił:

 

 

W celu skoncentrowania wszystkich ciepłolubnych w jednym budynku. Z lenistwa oczywiście, bo i z żarciem i z wodą będę mieć bliżej. Tylko trzeba się liczyć z nieustannie narastającą kupą. Obornika.

 

Sąsiad mnie odwiedził znienacka. Psy się rozszczekały, patrzę, od Żołędnika idzie gościu z krową na smyczy. Wzruszyłem ramionami, może to odmiana nordic walking, bo się kosturem odpycha. Jak wywinął na skrzyżowaniu w moją stronę, zaniepokoiłem się i policzyłem moje krowiszony - ale nie, są wszystkie, więc teoria o zwykłym bohaterze odprowadzającym uciekinierkę padła. No jak wszedł na podwórko to wszystko stało się jasne. To przez hormony...

 

 

Akcja została przeprowadzona dość sprawnie i - rzecz jasna - uwieczniona. Dla ciekawskich szczegóły na dwuczęściowym filmie:

1. http://www.youtube.com/watch?v=vJPn5jtnewY

2. http://www.youtube.com/watch?v=dWIOd-BqT7I&feature=youtu.be

Uwaga - materiał zawiera mocne sceny erotyczne i jako taki szczególnie polecany jest dzieciom i dojrzewającej młodzieży.

17:37, scibor1
Link Komentarze (5) »
środa, 30 listopada 2011

W oczekiwaniu na Gwiazdkę czas wypełnia się różnymi zajęciami. Jak to przed zimą bywa, gromadzeniem zapasów...

 

 

...i zabezpieczaniem ich przed zimową pogodą:

 

 

Migracja królików trwa, również tych przeznaczonych na paszę...

 

 

Żeby nie było, że zaniedbuję zwierzyniec stacjonujący w majątku, dokonuję drobnych usprawnień gospodarskich...

 

 

i czekam, aż krowiszony zweryfikują sens ich istnienia.

 

W międzyczasie biorę udział w projektach firmowych, marznąc i zgrzytając zębami zarówno z zimna, jak i z powodu oporu materii żywej i nieożywionej. Ot, taka balustradka:

 

 

Radości przy transporcie i montażu co niemiara. Z mniejszymi problem mniejszy:

 

 

co nie znaczy, że są bezpoprawkowe.

 

 

Ale człowiek uczy się na własnych błędach przez całe życie. Czasem przebłysk geniuszu sugeruje wprowadzenie do otoczenia ułatwiaczy wszelkiego rodzaju, jak na przykład ten:

 

 

Mała rzecz, a cieszy.

Zarzucono mi, że blog poszedł w kąt, a jak już się coś pojawia, to więcej zdjęć niż słów. No cóż, mam teraz na głowie sporo innych rzeczy, niż li tylko zabawianie szanownych Abonentów dowcipnymi tekstami. Ale nie desperujcie się, cierpliwi bądźcie, a coś się znajdzie;P

06:36, scibor1
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 listopada 2011

Szukam kogoś kto chciałby pomieszkać na wsi przez zimę. Konkretnie chodzi o to żeby zająć się zwierzyńcem (krowy, konie, kozy i trochę drobnicy) i żeby dom nie stał nieogrzewany. Lokalizacja: 70km na północ od Olsztyna. Oferty i pytania nascibor@eranet.pl poproszę.

07:39, scibor1
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 listopada 2011

Ustabilizowała się hierarchia na pastwisku ogólnym.  Oto Król Apis ze świtą:

 

 

Od lewej stoją: Mordred, Galahad, Ginewra i Lancelot. W centrum okrągłego stołu będącego pozostałością balota - oczywiście król A...pis.

Jak na króla przystało, Apis potrafi się zachowywać nad podziw nieprzystojnie...

 

 

Ale o tym - sza... Bo Milka nie może się dowiedzieć...

20:20, scibor1
Link Komentarze (3) »

Nastał czas przeprowadzki królików - tych, które wygrały w tym roku loterię życia. Zacząłem od przygotowania nowego siedliska:

 

 

Do transportu użyłem sprzętu zmechanizowanego i młodocianej siły fizycznej;P

 

 

Ostateczna lokalizacja została przeprowadzona własnoręcznie - króliki zostaną rzucone cielakom na pożarcie:

 

 

No i nastała wiekopomna chwila, kiedy to rozpoczął się zapowiedziany z dawna exodus...

 

 

Następny rzut to dwa samce na ładziance, a potem losowanie dodatkowe... może jeszcze komuś się uda...

20:07, scibor1
Link Komentarze (3) »
1 ... 41 , 42 , 43